ćwiczenia dla koni zimą kiedy nie ma hali

Zima to czas kiedy trzeba pamiętać o wiośnie…. Czyli zima a praca z koniem w stajni bez hali.

 

Odzwyczaiłam się od TAK wyglądającej zimy jak obecnie jest za oknem – śnieg, zmarznięta ziemia, lodowaty wiatr, niskie temperatury. A Ty? Nie wszystkie stajnie mają halę, więc tam gdzie jej nie ma nie może wiać nudą! Tak nie może być! Trzeba sobie jakoś radzić, bo po zimie jest wiosna! Jeśli teraz pogoda, podłoże i warunki temperaturowe nie pozwalają na jazdę to będziesz chcieć jeździć jak tylko pogoda i warunki pozwolą. Ja też. Aby wsiąść na konia po zimie, to właśnie teraz powinnaś zadbać o jego kondycję.

Ruch to życie, a życie to ruch. Mięśnie, żeby zachowały swoją wielkość potrzebują ruchu, aby zwiększyły swoją objętość potrzebują ruchu w konkretnym przedziale czasowym. To nie jest proces, który dzieje się w moment – jak pstryknięcie palcami. To 6 – 8 tygodni regularnych ćwiczeń. Co gorsza, droga odwrotna czyli szybkość spadku mięśni jest dużo krótsza.

Jest to dość ważny powód, aby się zmobilizować i nie odstawiać konia do tzw. „nic nie robienia” z powodu zimy, ale jednak COŚ z nim robić. Pamiętaj, że robienie czegokolwiek jest lepsze niż nie robienie niczego!

Takie nawet bardzo podstawowe ćwiczenia z koniem to nie tylko praca nad mięśniami czy kondycją to także usprawnianie wszystkich pozostałych układów w ciele: jak ukrwienie, trawienie, oddychanie itd.

Swoje postępowanie zawsze planuj biorąc pod uwagę wiek konia, rasę, budowę, wymagania dotyczące dyscypliny którą uprawiacie oraz wcześniejsze problemy zdrowotne konia czy kontuzje.

ćwiczenia na drągach dla koni

Spacer w ręku.

Kiedy definitywnie nie da się wsiąść na konia zawsze super pomysłem będzie wasz wspólny spacer w ręku. Spacer będzie bezpieczniejszy dla was przy niekorzystnym gruncie. Bezpieczeństwo konia i przede wszystkim twoje jest najważniejsze. Aby uniknąć ewentualnego poranienia nóg konia możesz założyć kaloszki. Jeśli chcesz spacerować po placu przykrytym warstwą śniegu, dobrze żebyś wiedziała czy ten plac jest równy pod spodem czy mogą tam się pojawić jakieś niespodzianki w postaci dołów czy innych wgłębień. Bezpiecznie jest wybierać znane Ci miejsce.

Wybieraj ścieżki, gdzie śnieg nie jest za wysoki (bezpiecznie do wysokości kopyta). Jakie jest twoje uczucie, kiedy idziesz po głębokim śniegu? Koń ma takie samo odczucie oporu.  Ma dłuższą metę jest to męczące.

Wychodzony koń (padokowany) jest bezpieczniejszy w spacerku niż taki, który kilka dni stał bezczynne w boksie. Wystany koń staje się „naładowany” i trudniejszy do opanowania, a dodatkowo chętniejszy do wybrykania się na pastwisku póżniej 🙂 A przecież chcemy uniknąć szalonej galopady po śliskim podłożu. Dlatego możliwość ruchu jest tak istotna, nie zbiera się nadmiar energii, która potem w nie kontrolowanym szale jest wyładowywana.

Wracając do waszego spacerku. Stęp ma ogromną moc. Jest to chód, który świetnie nadaje się do kondycjonowania konia. Ma wiele zalet:

– rozgrzewa konia,

– rozluźnia stawy konia,

– poprawia rotację i zgięcia boczne kręgosłupa,

– poprawia długość wykroku,

– relaksuje konia.

W stępie możesz pracować nad postawą konia – zachęcaj do opuszczenia głowy. Koń będzie się rozciągał, super właśnie pracujecie nad równowagą.

Taki stęp razem to także nawiązywanie zaufania – pracujesz nad wspólną relacją. Psychika konia i twoja są mega ważne! Spacer w stępie może trwać 20 – 30 minut, ale najefektywniejszy będzie trwający 40 minut. Nawet jeśli koń jest regularnie wypuszczany na padok to z powodu warunków on nie biega po padoku tylko większość czasu stoi.

Jeśli uda Ci się na ujeżdżalni wykroić kawałek bezpiecznego gruntu możesz do spacerku dołączyć ćwiczenia z drągami na ziemi w przeróżnych kombinacjach. Możesz w śniegu powbijać patyki w lini prostej co 3 metry i idąc raz z lewej raz z prawej strony patyka wyjdzie Ci serpentyna. Będziesz wtedy ćwiczyć zgięcia boczne a konikowi nie będzie nudno.  Urozmaicanie to też istotna sprawa. W końcu nie możecie się nudzić. Na grafikach masz przykładowe ułożenie drągów.

ćwiczenia na drągach dla koni

Działania w stajni.

Po spacerku włącz w rutynę pracy z koniem „ćwiczenia na marchewkę”. Pomoże to wzmocnić stabilizujące mięśnie pleców i brzucha. Bez sprawnie działających tych mięśni trudno będzie koniowi utrzymać ładnie umięśnienie na plecach. Te ćwiczenia są tak proste, że możesz je spokojnie wykonać w stajni. Używając marchewki lub lizawki jako motywatora, skieruj głowę konia w kierunku jego nadgarstków między nogami, potem do pęcin między nogami, a potem jeszcze do zewnętrznej lewej i prawej strony na wysokości pęcin. Koń powinien stać prosto, nie robiąc kroku podczas ćwiczeń. Zacznij powoli, trzymając konia w pozycjach przez 1-2 sekundy. Stopniowo buduj to utrzymanie pozycji do 5-sekundowych zatrzymań ćwicząc regularnie 5 – 6  tygodni. Na blogu znajdziesz cały wpis o tych ćwiczeniach. Zapraszam – poczytaj.

W stajni możesz poświęcić czas na poprawianie waszych relacji. Na poprawę jakości podawania nóg, jeśli koń ma z tym problem, czy innych czynności, które się przydadzą przy kowalu czy weterynarzu czy fizjoterapeucie.

Możesz symulować podawanie zastrzyku wykorzystując patyk czy długopis, możesz ćwiczyć zakładanie owijek, ochraniaczy. Możesz ćwiczyć dotykanie uszu, jeśli ten element jest dla twojego konia stresujący. Teraz masz na to czas! Pamiętaj wykazuj się przy tym ogromem cierpliwości i nie rób nic na siłę.  Jeśli twój koń boi się golenia to też jest to czas kiedy możesz poćwiczyć z nim używając np szczoteczki elektrycznej do zębów. Możesz poćwiczyć opuszczanie głowy do zakładania ogłowia. Pomysłów jest bez liku.

Oczywiście problem z niechęcią dotykania uszu czy problem z ogłowiem może mieć podłoże bólowe, napięciowe. Może się okazać, że w pierwszej kolejności powinien się tym zająć weterynarz, który wyleczy ucho jeśli jest to problem np grzybiczy lub fizjoterapeuta w przypadku konieczności rozluźnienia potylicy itp.

Jeśli twój koń jest wyjątkowo grzeczny i potrafi te wcześniej wymienione rzeczy oraz masz z nim świetne relacje możesz podjąć rękawicę i wykorzystać ten czas do nauki konia sztuczek.

ćwiczenia na drągach dla koni

Konie reagują na zdjęcia znanych i nieznanych osób, na uśmiechnięte lub groźnie wyglądające twarze, na kolory i kształty czy na lewą czy prawą stronę.

Wydrukuj na kartce papieru A4 kwadrat, koło, trójkąt (zabezpiecz plastikową koszulką) i spróbuj nauczyć konia wybierać 1 konkretny kształt nagradzając konia za dobry wybór. Koń się nie nudzi, ale nie przesadź z długością sesji. Jedna sesja nie powinna przekraczać 5 minut. Mój koń nauczył się pokazywać nosem swoją pomarańczową kopystkę na hasło „kopystka”.  Zacznij od pokazania koniowi 1 kształtu. Nagrodzisz smaczkiem za dotknięcie chrapami kiedy powiesz nazwę. Kiedy koń się tego nauczy pokazuje dwa kształty. Mówisz nazwę tego nauczonego i nagradzasz za dotknięcie. Zmieniaj kształty stronami bo konie też uczą się, że prawidłowy jest  zawsze po np. lewej. Kiedy koń opanuje tą umiejętność możesz dodać 3 kształt. Możesz być zaskoczona jak niektóre konie szybko się uczą. Jako ciekawostkę powiem Ci, że doszukałam się badań w których nauczyli konie pokazywać nosem zdjęcie konia ubranego w derkę, kiedy było im zimno oraz zdjęcie konia bez derki kiedy było ciepło.

Konie są bardzo mądre więc możemy naprawdę w przeróżny sposób nawiązywać z nimi relacje. A pamiętaj, że zdrowy koń to nie tylko sprawne ciało i nabudowane mięśnie, ale tez spokojna i zdrowa psychicznie głowa.

Kiedy przebywasz zimą w stajni kwestia którą muszę poruszyć jest amoniak i konieczność wietrzenia stajni. Z powodu temperatur zimą stajnie są często pozamykane na trzy spusty, wtedy rośnie w nich stężenie amoniaku. Nie jest to zdrowe dla ciebie ani dla konia. Jeśli w boksie obniżysz głowę do wysokości końskich chrap i jesteś w stanie wyczuć charakterystyczny zapach amoniaku to znaczy że jest juz niedobrze. Dlatego pamiętaj, że nawet zimną stajnie należy wietrzyć.

Na koniec jeszcze podkreślę jedną istotną sprawę. 

Słowa: SIANA DO WOLI – czyli mieć do niego dostęp 24h w czasie mrozów nabierają zdecydowanie większej mocy. Dlaczego? Wraz ze spadkiem temperatury zapotrzebowanie konia na energię rośnie. Siano jest fermentowane w jelicie. Można to zdefiniować jako proces chemiczny dzięki bakteriom w którym odbywa się rozkład substancji i powoduje to wydzielanie ciepła. To ciepło pomaga utrzymać podstawową temperaturę ciała konia.  W rezultacie koń zużywa mniej kalorii, żeby się rozgrzać, a tym samym utrzymuje swoją masę ciała.

Pamiętaj też o wodzie. Kiedy woda zamarza lub jest lodowata konie mniej piją.  Może to nasilać objawy kolkowe. Dlatego kontroluj wodę jeśli nie ma w stajni elektrycznych poideł.

po co masowac