Czym jest 

terapia czaszkowo – krzyżowa

l
Beata Brzeziak

opublikowano 25.07.2022

 

Czym jest terapia czaszkowo – krzyżowa ?

 

Wielokrotnie wspominałam na swojej stronie oraz w mediach społecznościowych o terapii czaszkowo – krzyżowej. W skrócie nazywanej cranio lub TCK lub CST (znajdziecie ją także pod nazwą terapia craniosacralna). Jak może wiesz, tą formę terapii manualnej na koniach w modelu strukturalnym zajmuję się od 2018 roku. Może też już wiesz, że teraz także uczę się jej w modelu biodynamicznym, aby móc ją wykonywać na ludziach. Będę mogła zadbać o parę konia i jego jeźdźca.

Ale wracając do samej terapii czaszkowo – krzyżowej. Aby stała Ci się bliższa, chciałabym spróbować trochę Ci o niej opowiedzieć.

To jedna z metod terapii manualnej wywodząca się z osteopatii. Terapia ta ma wpływ na funkcjonowanie ludzkiego czy zwierzęcego ciała oraz wpływa na sposób formowania się procesu leczenia w oparciu o wrodzony plan leczenia, który każdy z nas ma. Jest bardzo holistyczną terapią. Z jednej strony daje możliwość wpływania na podstawowe procesy fizjologiczne, a z drugiej strony pozwala na odczuwanie jak stres wpływa na te procesy w ciele.

Charakteryzuje się motylkowym dotykiem. Właśnie przez ten dotyk posługiwanie się tą formą terapii jest w pewnym stopniu sztuką.

Według jednej z zasad osteopatii mamy w ciele siłę samouzdrawiania. Taką mądrość wewnętrzną (przecież rana wie jak się ma zagoić). Czasami jednak, w wyniku pewnych zdarzeń, organizm ma problem w uruchomieniu tego procesu samouzdrawiania. Wtedy trzeba organizm wesprzeć – a tak naprawdę stworzyć warunki, aby ten proces się odblokował i uruchomił.

Działanie TCK jest procesem, to nie tylko techniki.

Terapeuta ucząc się tej formy terapii potrzebuje czasu, aby pojąc ten proces. Podobnie jest z pacjentami. Oni również podczas sesji na nowo uczą się poznawać i rozumieć własne ciało, a także zachodzące w nim zmiany. Po prostu w ogóle doceniać swoje ciało. Tu dodam, żebyś na chwilę się zatrzymała i spojrzała na swoje ciało. W jakim stopniu jesteś jego świadoma? Czy zauważasz je TYLKO jak już coś boli?

Spoglądając historycznie, twórcą TCK w modelu biodynamicznym jest Franklyn Sills, który na podstawach odkryć osteopatycznych dr Sutherlanda włączył własne doświadczenie w pracy z energią. Ta energia to moc oddechu życia, ale do tego wrócę. Dlatego ważną wartością dodaną w modelu biodynamicznym jest wzmacnianie w pacjentach odczucia związanego ze świadomością własnego ciała, jako tej ważnej „matrycy zdrowia”.

Kiedy zaczynałam tę pracę parę lat temu, pamiętam jak moje fascynacja TCK rosła z każdym kolejnym doświadczeniem nabytym w czasie przeprowadzanych przeze mnie sesji ze zwierzętami. Ze zwierzętami pracuje się niebywale przyjemnie, chodź nie jest to prosta praca. Reakcje zwierząt przede wszystkim koni, ale też pracowałam z psami, kotami nawet z alpaką, są piękne i niesamowite. Nie jednokrotnie miałam łzy w oczach widząc zachowanie zwierzęcia w czasie sesji, nie wspomnę już o minach i zaskoczeniu właścicieli zwierząt.

W pracy ze zwierzętami mam efekty poprawy zdrowia fizycznego, jednak to co najbardziej zafascynowało mnie to wpływ terapii pod kontem behawioralnej reakcji zwierząt, pod względem zmian na plus.

 

terapia czaszkowo - krzyżowa historia

Teraz w czasie trwania szkoły ćwiczę w formie sesji studenckich wykonywanie sesji terapii czaszkowo – krzyżowej na ludziach. I to co mi się bardzo uwidoczniło to właśnie wpływ terapii na stres u ludzi. Mam kilkoro stałych klientów ludzkich na których ćwiczę regularnie (im i pozostałym ogromnie dziękuję bo to dzięki wam nabieram tego co najcenniejsze – doświadczenie). Oni zgłaszają bardzo często, że „…jakoś tak ma wrażenie, że łatwiej mi znosić stresujące sytuacje…” To bardzo podkreśla pozytywny wpływ działania terapii czaszkowo – krzyżowej na stres.

STRES – choroba naszych czasów, wszechobecna i tak naprawdę niestety nie ominiemy jej, bo nie da się żyć zawiniętym w folię bąbelkową.

Głębokość wpływu na psychikę i w związku z tym na stres/traumę, stan psychiczny tak naprawdę w pełni tego słów znaczenia dopiero zrozumiałam pracując z ludźmi i mając od nich feedback oraz także moje własne spostrzeżenia z terapii wykonywanych ma mnie. I właśnie tu otworzyłam szeroko oczy, jak ogromne można pomóc koniom w ich traumatycznych przeżyciach, czy ogólnie pojętym stresie.

Stres osadza się w ciele między innymi w powięzi. Magazynując się w niej zaczyna wpływać na wzorce ruchu, a zarazem i postawy. Zmienia się człowiek, zmienia się koń. Jeśli ciało zacznie się kompensacyjnie ustawiać, zmieni się ilość potrzebnej energii do funkcjonowania, a przypominam Ci, że np. układ ustaleniowy konia działa bez zarzutu w swoim prawidłowym ustawieniu, wtedy pochłania najmniej energii. Każda zmiana stopnia nachylenia czy zakresu ruchu stawu to już krok do zwiększonego zapotrzebowania energetycznego ciała, to też początek zachwiania równowagi w symetrii. A tak walczymy z asymetriami w ciałach koni.

Stres u jeźdźca także nie jest obojętny. Jeździec ma mieć przecież łatwość dosiadu, aby mógł osiągnąć przepuszczalność … jego ciało też powinno być swobodne. Tu także TCK ma ogromne pole dla wsparcia. Obiło Ci się już o uszy słowo psychogenność? Psychogenność to przeniesienie reakcji emocjonalnej na reakcję fizyczną.

Przyznam Ci się szczerze, że kiedy zdałam sobie sprawę z tego, poczułam się jakbym odkryła piątą zasadę biodynamiki. Moja eureka. Stres to temat na oddzielny i nie jeden wpis. Ale jakby spektrum pomocy koniom w kwestii stresu i emocji wysunął mi się na pierwszy plan. Mam własne przypadki, gdzie konie po kontuzjach zaczynają się zdecydowanie lepiej „goić” po serii terapii TCK, gdzie wcześniej wszystko ślimaczyło się okropnie. Ogromnie mnie to cieszy, bo to pokazuje sensowność tej pracy.

 

Wracając do tego czego uczę się teraz.

 

Wartością modelu biomechanicznego jest, że oddech życia odpowiada za stworzenie całości energetycznej w organizmie, która jest fundamentem dla fizycznego istnienia. Terapeuta czując ciało prowadzi do zharmonizowania całego ciała, co wpływa na metabolizm i doprowadzi układ nerwowy do większej równowagi. Umiejętność wyczuwania ruchu w ciele pacjenta jest podstawą pracy terapeuty.

Podejście biodynamiczne proponuje pracę wielowymiarową, zarówno na poziomie anatomii i fizjologii człowieka jak i na poziomie ludzkiego potencjału. Jest bardzo holistyczne, pracując z całym spektrum doświadczeń pacjenta. Czyli terapeuta może pracować z pacjentem, aby zwiększyć mu moc, siłę życiową i witalność.

Pisząc o TCK nie da się ominąć terminu płynu mózgowo – rdzeniowego. Płyn ten porusza się z anatomicznego punktu widzenia pomiędzy głową a kością krzyżową i to powiązanie wykorzystał dr J.E. Upledger (1932-2012) do stworzenia nazwy TERAPII CZASZKOWO – KRZYŻOWEJ. Jest on także odkrywcą ruchu opony twardej. Jednak to co jest najbardziej istotne to właśnie Upledger zaczął poza społecznością osteopatyczną nauczać TCK w latach siedemdziesiątych. To on ujął tę terapię w ramy, które pozwoliły zdefiniować zawód terapeuty czaszkowo-krzyżowego i praktykować poza ramami osteopatycznymi. To właśnie jego działaniom i póżniej F. Sillsa zawdzięczam możliwość, że mogę się uczyć tej terapii.

Dlaczego TCK wywodzi się z osteopatii? J. Upledger nadał nazwę, ale wcześniej dr W. G. Sutherland (1873-1954) mówił o koncepcji czaszkowej w osteopatii. To on badał szwy i czaszkę. Płyn mózgowo – rdzeniowy otacza mózg i rdzeń kręgowy, odżywiając i zabezpieczając ośrodkowy układ nerwowy. Płyn pulsuje w oponach czaszkowych i kręgosłupie. Ma on swój rytm. Dr W. G. Shuterland nazwał tę pulsację wrodzoną fluktuacją płynu mózgowo – rdzeniowego i właśnie na niej oparł swoją wcześniej wspomnianą koncepcję czaszkową. Terapeuta z odpowiednim przygotowaniem potrafi to odczuć. Shuterland był przekonany, że tym podejściem pogłębia metody osteopatyczne, których fundamenty opracował i stworzył przed nim A. T. Still (1828-1917). Najważniejszy człowiek w tym temacie, bo od niego się wszystko zaczęło. A. T. Still to chirurg ze Stanów Zjednoczonych, o którym więcej, jak i o samej osteopatii możesz przeczytać w moim wcześniejszym wpisie: „Osteopatia dla zwierząt – koń, pies, kot … i żółw.”

Pozostawię Ci do przemyślenia jeden z cytatów samego A. T. Stilla: „ Przedmiotem zainteresowań lekarza powinno być znalezienie zdrowia, bo chorobę może znaleść każdy”.

Podejście Stila koncentrowało się na właściwym ruchu w ciele. W ogóle w osteopatii kwestia ruchu jest niezmiernie istotna. Bez ruchu nie ma życia. Zaczynając od całego organizmu, a skończywszy na jednej komórce w ciele. Ciało jest zharmonizowaną całością. Możemy badać jego poszczególne funkcje jednak zawsze będą one częścią całości.

przepona oddychanie konia

 

Wracając do Terapii czaszkowo – krzyżowej.

Podstawą w modelu biodynamicznym jest Moc Oddechu Życia – siła organizująca energię życiową i nadającą jej potencjał uzdrawiania. W całym ciele cały czas trwa proces samoregulacji i samouzdrawiania i zachowania zdrowia – tak też mówi jedna z zasad samej osteopatii – (połączenie oddechu życia z fizjologią).

Z punktu widzenia metody biodynamicznej to powodzenie samej terapii w dużym stopniu zależy od kontaktu z energią czyli z Mocą oddechu życia. Moc oddechu życia odpowiada za sposób przejawiania się zdrowia, fizjologii, funkcjonowania, a także emocje. Oddech życia jest zasobem na którym opiera się harmonijne funkcjonowanie organizmu. Terapeuta, gdy widzi w jaki sposób oddech życia kieruje różnymi procesami w organizmie może zharmonizować całą strukturę i skontaktować pacjenta z jego matrycą zdrowia.

Zrozumienie podejścia biodynamicznego pomaga wyostrzyć wrażliwość na bardzo subtelne zmiany zachodzące w ciele.

Wróćmy na moment do dr Sutherland i jego koncepcji osteopatii czaszkowej, to on dla podkreślenia systemu czaszkowo – krzyżowego nazwał go mechanizmem pierwotnego oddychania. Kolejną ważną osobą jest wspomniany na początku F. Sills. Zafascynowany pracą Sutherlanda i innych zajmujących się osteopatią czaszkową zgłębia ten nurt. Rozwój nauki i osiągnięcia fizyki kwantowej pozwoliły F. Sillsowi poszerzyć określenie mechanizmu pierwotnego oddychania do systemu pierwotnego oddychania. A jego elementami są :

  • Wrodzona fluktuacja płynu mózgowo – rdzeniowego
  • Ruchomość ośrodkowego układu nerwowego
  • Wzajemnie napięcia układu oponowego
  • Mimowolny ruch kości krzyżowej pomiędzy kośćmi miednicy.

Elementy te tworzą układ kaskadowy, jeden wywodzi się z drugiego. Ta wzajemna relacja połączeń ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania organizmu. Tak naprawdę dla laika te definicje nie muszą mieć znaczenia, ważne jest jaki terapia ma wpływ na ciało i co można nią osiągnąć. Natomiast to właśnie F. Sills opracował wiele pojęć i terminów używanych właśnie w biodynamicznym podejściu do terapii czaszkowo – krzyżowej.

Biodynamiczna terapia pozwala na pracę na wzorcach w ciele, które są niekorzystne i pomaga, aby organizm mógł samodzielnie przebudować te negatywne wzorce. Terapeuta może pracować z każdą funkcją wewnątrz ciała i zrównoważyć układ nerwowy, zlikwidować napięcia w tkankach miękkich, wzmocnić sprawność stawów po urazach, poprawić równowagę strukturalną w ciele.

Jakie problemy pomogą wesprzeć sesje TCK?

W książkach opisujących zasady terapii znajdziemy: bólu głowy; migreny; ból zatok; problemy ze słuchem, wzrokiem oraz ze stawem skroniowo-żuchwowym; neuralgia nerwu trójdzielnego; problemy z koncentracją, więc i nauką, nadpobudliwość (ADHD – terapia dla dzieci niepełnosprawnych jest refundowana przez NFZ); sztywność karku, ból potylicy, problemy z kręgosłupem i miednicą, rwa kulszowa, problemy z oddychaniem.

Jednak to co warto podkreślić szczególnie w obecnym czasie i to co sama zauważyłam: terapia ta ma bardzo dobre wyniki w kwestii stresu, traum, chronicznego zmęczenia. Ma ogromny wpływ na głęboką warstwę psychiczną i emocjonalną. Wpływa na wszelkiego typu problemy powstałe z doświadczeń życiowych, przebytych traum (operacja w podświadomości dla ciała jest trauma). Niestety wszystkie wydarzenia z życia pozostawiają ślad w organizmie i potem się z nimi zmaga nasze ciało i nasza psychika. Możesz sobie pomóc korzystając z terapii czaszkowo – krzyżowej.

Mam nadzieję, że rozwiałam ewentualne Twoje wątpliwości, rozjaśniłam sedno terapii czaszkowo- krzyżowej. Dlatego polecam sesję dla twojego konia. Konie w cudowny sposób odbierają terapię czaszkowo – krzyżową. Dla Ciebie oczywiście też. Teraz jeszcze jako bezpłatne sesje studenckie (piszę to w lipcu 2022, zakończyć naukę powinnam w maju 2023).

Obserwuj swojego konia !!!

 

„Aby MARZENIA / PLANY mogły się zrealizować, muszą nabrać mocy sprawczej, a tej mocy nabierają, kiedy je sobie zapiszemy.”

Według badań to co zapisujemy ma większą moc sprawczą. Co oznacza, że ma większe szanse zostać zrealizowane.

Workbook “Mój Plan kondycjonowania / rehabilitacji konia”

Plik pdf „Workbook na 3 miesiące” oraz „Workbook na 12 miesięcy” plus plik pdf „Jak posługiwać się Workbookiem?”

Źródła:
  • „Mądrość ciała” M. Kern
  • “Twój wewnętrzny lekarz i Ty” J.E. Upleger

  • “Podstawy terapii czaszkowo – krzyżowej ujęcie biodynamiczne” Roger Gilchrist
  • https://www.karuna-institute.co.uk
  • https://www.europejskiecentrumterapii.pl
po co masowac